Wycieczka klasy 5Tb na Paintball

stayerimpact-paintball-6827953_1280

W środę, 04.10.2023 r. 26 uczniów klasy 5Tb udało się na wycieczkę do Kamionek koło Giżycka na Paintball.

Umieścić film nagrywany z drona!

Kierownikiem wycieczki był pan Sławomir Duczek. Opiekunami wycieczki byli Magdalena Guźniczak i Sławomir Duczek.

Cele wycieczki:

  • rozwijanie zainteresowań,
  • budowanie wzajemnych, pozytywnych relacji rówieśniczych,
  • kształtowanie zasad zdrowej, sportowej rywalizacji,
  • promocja zdrowia wedle zasady „sport to zdrowie”.

O godzinie 9:00 zebraliśmy się na przystanku pod zespołem szkół. Wszyscy uczniowie stawili się w świetnych humorach i doskonałej dyspozycji, niecierpliwi sportowych zmagań i szczęśliwi ze zorganizowanego wyjazdu. Gotowi do drogi? No to wyruszamy!

Na miejsce dojechaliśmy chwilę przed dziesiątą. Pogoda dopisała. Dzień był pochmurny, ale nie padało, a to najważniejsze. Momentami zza chmur przebijały się promienie słońca, było ciepło. Tego dnia wiał mocny wiatr. Zapowiadało się ciekawe strzelanie w wymagających warunkach atmosferycznych.

Organizator przygotował 30 zestawów do PaintBalla. Obserwowanie szykowania sprzętu było ciekawe, a my mieliśmy czas zapoznać się z torem zmagań, zaplanować taktyki ataku i obrony, znaleźć najlepsze „miejscówki” do strzelania. I porobić pamiątkowe zdjęcia.

Wielka szkoda, że w tym dniu Pani Magda nie wzięła udziału w sportowej rywalizacji. Przejęła rolę fotografa upamiętniającego nasz wyjazd, za co bardzo jej dziękujemy!

Podzieliliśmy się na dwie grupy: czerwoną i niebieską. Rozdano sprzęt: kaski, kombinezony, markery. Przeszliśmy szkolenie, by wiedzieć, jak zachowywać się podczas rozgrywek. Udaliśmy się na plac boju.

Rozegraliśmy 4 rundy: 2x deathmatch ze zmianą miejsc startowych i 2x obronę bazy. Deathmatch polegał na wyeliminowaniu przeciwnika swobodnie poruszając się po polu bitwy. Obrona bazy miała na celu uniemożliwienie przeciwnikowi dotarcia do bazy obrońców, przy czym obrońcy nie mogli wychodzić poza linię bazy (wyjść za nią), o czym niestety nie wszyscy pamiętali i w jednej rozgrywce padł walkower.

Po każdej rundzie można było dokupić 100 kulek za 15 złotych. Sprawdzaliśmy też ciśnienie w markerach – jeśli spadło poniżej 1,5 Psi trzeba było uzupełnić brakujący gaz.

Strzelanie dostarczyło mnóstwo emocji. Zabawa była przednia. Troszkę strachu, nieco bólu – dodatkowa dawka adrenaliny chyba nikomu z nas nie zaszkodziła. Ciężko było trafić przeciwnika, bo silny wiatr znosił kulki już po 20 m. Nie zniechęciło nas to jednak, by nabić wrogom kilka siniaków.

Osoby, którym po czterech zmaganiach zostały jeszcze kulki w markerach mogły wziąć udział w deathmatchu z 10.cio sekundowymi respawnami w bazie. Maciej Jachimek wziął ze sobą drona! Nagrał nasze sportowe zmagania. Wielkie dzięki, Macieju! To będzie też super materiał do promocji.

Po sportowych zmaganiach przyszedł czas na zaspokojenie głodu i uzupełnienie spalonych kalorii. Upiekliśmy kiełbaski, chleb i burgery 😀 na ognisku. Mariusz poczęstował bułkami maślanymi i rogalikami. Dziękujemy! A Ci którzy zmarzli (wiatr był tego dnia naprawdę mocny) wreszcie mogli wygrzać się przy ognisku. Porozmawialiśmy, pożartowaliśmy. No i można było nieco odpocząć.

Wyjazd był świetnym czasem do integracji, odpoczynku i naładowania się pozytywnymi emocjami. A niektórzy na pamiątkę, poza lekkim bólem pleców czy nóg, zabrali też ze sobą do domu siniaki 😀

Do następnego!

Sławomir Duczek